Warning: Declaration of ET_Theme_Builder_Woocommerce_Product_Variable_Placeholder::get_available_variations() should be compatible with WC_Product_Variable::get_available_variations($return = 'array') in /home/fajnypies/domains/fajnypiesrodzinny.pl/public_html/wp-content/themes/Divi/includes/builder/frontend-builder/theme-builder/WoocommerceProductVariablePlaceholder.php on line 8
Pies gryzie po rękach - Fajny Pies Rodzinny

DLACZEGO WŁAŚCIWIE PIES GRYZIE RĘCE I CO Z TYM ZROBIĆ?

„Czego Jaś się nie nauczył, tego Jan nie będzie umiał”, mówi stare polskie przysłowie. Co ciekawe, dotyczy również psów. Jeżeli matka nie nauczy szczeniaka kultury w posługiwaniu się uzębieniem, to nabywca psiaka będzie miał trudny orzech do… zgryzienia.

To jak to jest z tą matczyną nauką?

Na początku, maluchom (tak ludzkim, jak i psim), mama wiele potrafi wybaczyć. Na naukę dobrych manier czas przychodzi nieco później. Najważniejszy okres nauki „jak być psem” obejmuje wiek od 6 do 10 tygodnia życia. To wtedy mama uczy psiego savoir vivre’u. Młode dowiadują się jak postępować w kontaktach z innymi psami, jak unikać konfliktów, kiedy lepiej się dostojnie oddalić i jak odstraszyć potencjalnego agresora. Ważnym punktem programu są również lekcje: „cudzego jedzenia nie ruszaj, a swojego nikomu nie oddawaj” oraz „nauka wykorzystania zębów: kiedy wystarczy zęby pokazać, a kiedy należy ich użyć i jak mocno”. (Pamiętajmy, że psie zęby są nieco jak nasze ręce: mogą służyć zarówno do walki jak i do zabawy – dostosowanie używanej siły jest tutaj kluczowe).

Na nieszczęście dla psów oraz ich opiekunów, większość szczeniąt zostaje oddzielona od matek właśnie w tym kluczowym dla nauki bycia psem okresie – stąd bierze się wiele kłopotów, których można by uniknąć, gdyby szczeniak został z mamą i rodzeństwem do końca dziesiątego tygodnia życia. Tutaj apel ode mnie: nie starajcie się odebrać pieska od hodowcy jak najwcześniej, tylko jak najpóźniej! Tak będzie lepiej zarówno dla niego, jak i dla Was.

Bardziej szczegółowo o tym, czego suka uczy swoje maluchy napiszę w kwietniu, kiedy tematem przewodnim będą szczeniaki.

Teraz czas się zabrać za temat dzisiejszego bloga.

 

Dlaczego pies gryzie ręce?

  1. Dlatego, że chce się bawić, a rąk nie posiada 😉 Mocno gryzie dlatego, że mama nie nauczyła go z jaką siłą to jeszcze zabawa, a kiedy to już przemoc.

Zwróćmy uwagę, że ugryzienia szczeniaków są wyjątkowo bolesne przez to, że szczenięce ząbki są jak igiełki. Wiecie dlaczego są takie ostre? Żeby tym szybciej i skuteczniej szła nauka z jaką siłą można gryźć mamę i rodzeństwo! Niestety, z braku mamy i rodzeństwa, obrywa się nowym opiekunom…

  1. Dlatego, że kiedy pies jest pobudzony, musi jakoś swoją energię rozładować. Gryzienie jest na to doskonałym sposobem! To dla psa bardzo relaksujące zajęcie.

Zastanawialiście się kiedyś dlaczego szczenię jest tak często pobudzone? Jeżeli nie, to postarajcie się to zaobserwować.

W większości przypadków, to nasza – ludzka – robota. To my „nakręcamy” szczeniaka, a później mamy do niego pretensje, że nas gryzie.

Proponujemy psiakom bardzo aktywne, a więc pobudzające, zabawy: aportowanie, zabawa z berka, gonitwa za zabawką na sznurku (albo za dzieckiem, albo za ręką), albo zapasy, albo drażnienie psa (mizianie, głaskanie, popychanie i przewracanie szczeniaka) itp. itd.

Szczeniak jest trochę jak dwulatek: nakręca się błyskawicznie, na wyciszenie potrzeba znacznie więcej czasu. Przewagą dwulatka jest brak ostrych ząbków…

  1. Dlatego, że… jest głodny. A jaki Ty jesteś, kiedy jesteś głodny? Zły i nadpobudliwy, prawda? Twój pies też! Dlatego właśnie „ugryzienia z głodu” są takie mocne. Pies jest wkurzony i sfrustrowany. Wiem, że trudno w to uwierzyć, bo przecież nikt z nas nie głodziłby szczeniaka! Psiak dostaje tyle karmy, ile jest zalecane na opakowaniu!

Problem polega na tym, że na polskim rynku brak dobrej, wartościowej karmy dla szczeniąt. Wszystkie karmy „Junior” są całkowicie syntetyczne. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, nie mogą zawierać naturalnych składników: ani witamin, ani minerałów, ani suszonego mięsa. Zapewniają przeżycie i niestety niewiele więcej. Nie będę się tutaj doszukiwać sensu – czy jak kto woli – powodów takich regulacji prawnych.

  1. Dlatego, że szczeniak jest w okresie ząbkowania. Swędzą go wtedy dziąsła i najzwyczajniej w świecie szuka ukojenia. Gryzienie (rąk, nogawek, mebli) przynosi ulgę – nie ma tu mowy o złośliwości czy zemście!

 

 

Co z tym wszystkim można zrobić?

1) Musimy, tak jak potrafimy, przejąć obowiązek mamy i na tyle na ile to możliwe, nauczyć szczeniaka, że gryźć rąk nie wolno. Szczeniak musi wiedzieć, że ludzka ręka jest „dobra i bezpieczna”: jest źródłem pożywienia, przynosi ukojenie (pieszczoty) i rozrywki. (Więcej na ten temat przeczytasz w kwietniu 😊). Ręka nie karze, ręki nie wolno gryźć, bo ręka nie jest zabawką.

Kiedy szczenię za mocno gryzie braci i siostry, nikt nie chce się z nim bawić (trochę jak w piaskownicy, prawda?). Jak możemy tego nauczyć szczeniaka?

Kup pasztet (najlepiej w sklepie zoologicznym – mniej soli i innych przypraw, które mogą podrażnić psi żołądek), weź garść i pozwól żeby pasztet przedostał się pomiędzy Twoimi palcami. Teraz daj szczeniakowi rękę do wylizania. Jeżeli użyje zębów – Twoja ręka znika (chowasz ją na 10-15 sekund za plecami). Dzięki temu szczenię nauczy się, że delikatność popłaca. Użycie zębów jest karane „wycofaniem nagrody”. Zawsze! To wystarczy, jeżeli wszyscy domownicy będą konsekwentni. Kiedy szczenię już zna „zasady”, pozwól również dzieciom popracować ze szczeniakiem. Bądź obecny i pilnuj, żeby ręka znikała. W żadnym razie nie możecie drażnić psa ani w żaden dodatkowy sposób go karać! Nie chcecie zniszczyć relacji, tylko oduczyć gryzienia. Pamiętajcie o tym.

 

2) Skoro pies gryzie dlatego, że jest pobudzony, to oczywistym rozwiązaniem będzie… nie pobudzanie psa.

 

Ad. 3)  Oczywiste jest chyba dla wszystkich, że znaczenie prawidłowej diety (zwłaszcza w początkowym okresie życia) jest nie do przecenienia. To wtedy przecież młody organizm jest w fazie najszybszego wzrostu, najdynamiczniej rozwijają się mózg, mięśnie, kości, stawy – wszystko! Nikogo chyba nie muszę przekonywać jak ważne dla zdrowia zarówno fizycznego, jak psychicznego jest odżywianie się. Czy możesz być zdrowy jedząc ciasteczka, chipsy i hamburgery? A jak alkohol u dorosłych, a nadmiar cukru u dzieci wpływa na równowagę emocjonalną? No właśnie…

Ratunkiem będą tutaj posiłki przygotowywane w domu. Koniecznie w ścisłej współpracy z lekarzem weterynarii (jak już wspomniałam, ważne jest żeby dostarczyć szczeniakowi wszystkich koniecznych wartości odżywczych w odpowiednich ilościach i proporcjach. Nadmiar suplementów diety czy przebiałczenie organizmu może bardzo zaszkodzić!

Ad. 4) Szczenię szuka ulgi – możesz mu w tym pomóc. Jest na to kilka sposobów:

– zabawka typu „kong” ma działanie uspokajające. Kong zmusza psa do koncentracji. Żeby wylizać zawartość, trzeba zabawkę odpowiednio ułożyć i unieruchomić, a to wymaga myślenia oraz precyzji.

Włóż do konga pasztet albo jogurt naturalny (najlepiej bez cukru) i umieść całość w zamrażalniku.

Lizanie zimnego przysmaku ulży w cierpieniu, a trudny dostęp do pyszności odwróci uwagę od problemu oraz wyciszy emocje.

Nie myl konga z kulą-smakulą, która psa bardzo mocno „nakręca” (pies biega za kulą i zjada wypadające z niej smaczki – pobudzenie połączone z brakiem myślenia w najczystszej postaci).

– Zamrozić możesz również inne rzeczy – np. marchewkę. Zajmie psa i schłodzi obolałe dziąsła przynosząc ulgę. Pamiętaj też, że gryzienie ma działanie uspokajające! Marchew może też ochronić Twoje meble przed zniszczeniem!

– Fantastycznie sprawdza się również szmatka (zawiązana na supeł, lub kilka supłów – w zależności od wielkości) oraz namoczona w wodzie po parówkach lub rosole, a następnie zamrożona. Pyszny, chłodzący okład zajmie psa na długo, przyniesie mu ukojenie i będzie źródłem wielkiej przyjemności. Dla psa, bo dla Ciebie nie koniecznie: pamiętaj, że po takiej zabawie trzeba będzie posprzątać. Po szmatce będzie ślad, jak po rozlanej i rozmazanej niewielkiej ilości rosołu. Ale czego się nie zrobi dla tego słodziaka, prawda?