To mój ulubiony spacer!  Tylko Ty i Twój Pies. Nikogo więcej. Wywozisz psa w dzicz i puszczasz luzem. Następnie idziesz gdzie cię nogi poniosą, rozkoszując się pięknem przyrody. Bez względu na pogodę i porę roku. Ulewa też bywa cudowna!

Nie staraj się kontrolować swojego psa, nie mów mu co ma robić! Zaufaj mu.

Z psem jest tak samo jak z dzieckiem. Tak długo jak bierzesz na siebie całą odpowiedzialność, tak długo popychasz psa (i dziecko też) do beztroski i braku odpowiedzialności.

 

KONTROLA CZYLI …

Tak długo jak mama mnie pilnuje, mogę robić co chcę. Jeżeli wejdę za wysoko albo odejdę za daleko – zawoła mnie, powstrzyma.

Jeżeli mama odda odpowiedzialność dziecku/psu – ono będzie musiało zacząć dbać o własne bezpieczeństwo. Stanie się uważniejsze, zacznie sprawdzać gdzie jesteś i pilnować żeby się nie zgubić.

Wierz lub nie, ale z moich osobistych doświadczeń wynika, że najlepszym sposobem na nauczenie dziecka lub psa żeby nie oddalało się za daleko, to kompletnie je ignorować.

To proste, zachowujesz się jakbyś na spacerze była sama (oczywiście jako odpowiedzialna Matka, ukradkiem kontrolujesz gdzie jest Twoje dziecko. Możesz się przecież czasem zatrzymać żeby przyjrzeć się ślimakowi albo pajęczynie, prawda?). To samo z psem. Nie wołaj, zaufaj. Warto.

 

RUCH

Celem dzikiego spaceru jest zapewnienie psu odpowiedniej dawki ruchu. Słowo „odpowiedniej” jest tu kluczowe. Kiedy spuścisz psa ze smyczy na polu, wielkiej łące lub w lesie – będzie biegał tyle, ile będzie potrzebował. Ani więcej, ani mniej. (No chyba, że pogoni za sarną – wtedy będzie spał dłuuugo i następnego dnia może mieć zakwasy ).

 

WĘSZENIE

Dziki spacer jest też ucztą węchową a to pies kocha najbardziej, to jego świat, jego życie i jego realna potrzeba.

Wąchanie dla psa jest wszystkim: przyjemnością, relaksem i treningiem umysłowym.

Wąchanie uspokaja emocje, wycisza, sprawia, że pies jest bardziej skoncentrowany, bardziej wyluzowany, mniej lękowy (nieco) i mniej nadpobudliwy. Wąchanie jest terapeutyczne!

RELAKS

Dla Ciebie spacer powinien być relaksujący. Nawet jeżeli zmęczysz się fizycznie to po powrocie do domu powinnaś czuć się lepiej niż przed spacerem.

Jeżeli potrafisz to zrobić (bo nie każdy potrafi) to wyłącz telefon w trakcie spaceru. Dziwne prawda? Ja pamiętam jeszcze czasy kiedy nie było telefonów komórkowych i na spacer chodziło się bez nich, siłą rzeczy. Fajnie było 😉

WIOSNA

Na koniec bardzo ważna sprawa i ogromna prośba z mojej strony: nie puszczajcie psa ze smyczy w lesie wiosną. Wtedy leśne zwierzęta są głodne i zmęczone zimą. Ucieczka przed psem może dla np. sarny oznaczać śmierć (zawał serca, przemęczenie itp.) Nie zabierajcie psa do lasu przez cały marzec i pierwsze dwa tygodnie kwietnia. Dajcie szansę Naturze zregenerować siły.

Z góry dziękuję.

ZABEZPIECZENIA

Na taką wyprawę potrzebujesz plecak i wygodne buty, wszystkoodporne. Po to, aby cię nie powstrzymały przed pójściem na przód kałuże, zalane łąki czy błoto.

Może się przydać woda i przekąska. Dla psa też.

 

Pies musi być widoczny!!!

Ja używam zwykłych jaskrawozielonych kamizelek z Trixie. Są tanie i praktyczne.

Jeżeli idziecie w dzicz to warto zabezpieczyć się przed komarami i kleszczami. Psikadeł jest mnóstwo na rynku, każdy może wybrać coś dla siebie i swojego psa. Ja używam produktów Reico bo są skuteczne i naturalne. A jak wiecie pozbywam się trującej chemii i jak tylko mam taką możliwość to wybieram środki naturalne. Takie są właśnie te kropelki na kleszcze i pchły. Stosuję je dla psów i dzieci oraz dla siebie gdy wybieramy się w nieznane.

Wcześniej stosowałam bransoletki przeciw komarom, przeznaczone są dla dzieci. Ja przypinałam je do psich szelek. Skuteczne, polecam.

 

PRZYWOŁANIE

Jedyną rzeczą jaką powinien umieć Twój pies na takim spacerze to przybieganie na zawołanie. Bezwzględnie. Do nauczenia przywołania jest mnóstwo sposobów i instrukcji. Ja i moi trenerzy wypracowaliśmy swoje sposoby na MEGA SKUTECZNE PRZYWOŁANIE. Uważam, że każdy pies MUSI PRZYBIEGAĆ NA ZAWOŁANIE PRZEWODNIKA.

Pamiętaj też, że na naukę przywołania nigdy nie jest za wcześnie. I nigdy nie jest za późno. Chcę powiedzieć, że niezależnie od tego w jakim wieku jest teraz Twój pies to warto uczyć go przybiegania na zawołanie (oczywiście jeżeli uważasz, że tego nie umie). Ta umiejętność daje pewną kontrolę nad psem a dzięki temu możemy częściej psa puszczać ze smyczy.

 

Każdy pies może i powinien przybiegać na zawołanie przewodnika. A ja wiem jak to zrobić. Sprawdż jaki mam sposób na MEGA SKUTECZNE przywołanie psa.

Zadzwoń i zarezerwuj termin. Szybko i skutecznie nauczymy przywołania.

Już w kolejnym wpisie przedstawię Wam moje lajfhaki na przywołanie psa. To są moje sposoby na poprawienie skuteczności i szybkości przybiegania psa do Ciebie gdy go zawołasz. Nie  wymagają szkolenia ani żadnego kursu. To są lajfhaki do zastosowania dla każdego  – niezależnie od tego jak bardzo posłusznego lub nieposłusznego masz psa.

 

Życzę Wam cudownych, relaksujących spacerów.

I dziko szczęśliwych psów 😉