Warning: Declaration of ET_Theme_Builder_Woocommerce_Product_Variable_Placeholder::get_available_variations() should be compatible with WC_Product_Variable::get_available_variations($return = 'array') in /home/fajnypies/domains/fajnypiesrodzinny.pl/public_html/wp-content/themes/Divi/includes/builder/frontend-builder/theme-builder/WoocommerceProductVariablePlaceholder.php on line 8
Bezpieczne dziecko - bezpieczny pies - Fajny Pies Rodzinny

Teraz opowiem Wam o co trzeba zadbać, żeby relacje między psem a dzieckiem układały się poprawnie. I są to inne zasady niż te opisane w ebooku 😉

Na początku powiem tak: jeżeli kiedykolwiek cokolwiek złego się wydarzy, będzie to prawdopodobnie Twoja wina. Naprawdę uważam, że zawsze, ale to zawsze wina leży po stronie człowieka (nie koniecznie aktualnego opiekuna psa – może być to wina hodowcy lub kogoś jeszcze innego, ale zawsze będzie to wina człowieka). Jedynym wyjątkiem jest choroba psychiczna / uszkodzenie mózgu psa.

Kochane moje, zapamiętajcie proszę tę oto prawdę: gdyby psy były tak agresywne jak ludzie, to nasze dwa gatunki nie byłyby w stanie koegzystować! Psy robią WSZYSTKO co mogą, żeby uniknąć walki. Jeżeli złapią zębami, to tylko dlatego, że nie miały już innego wyjścia (oczywiście ich zdaniem). O psiej chęci unikania konfliktów, nieporozumieniach międzygatunkowych oraz o naszych zachowaniach grożących oraz agresywnych (spowodowanych naszą nieświadomością, a czasem – niestety – zwykłym brakiem myślenia i bezmyślnym powielaniem zaobserwowanych wzorców), z największą przyjemnością napiszę Wam kiedy indziej.

No więc, skoro mamy już winnego, to przechodzimy do rzeczy: jak nie wpakować się w wyrzuty sumienia na resztę życia.

 

Złota zasada brzmi: MYŚL!

Analizuj sytuację nie tylko przez pryzmat własnego „ja chcę”, „byłoby fajnie gdyby pies…” itp. Wyłącz myślenie życzeniowe. Zamiast tego niech Twoim nawykiem stanie się stawianie się w sytuacji psa. Na początku nie będzie to łatwe, bo będziesz myśleć ludzkimi kategoriami, ale kiedy już załapiesz o co chodzi, wszystko stanie się oczywiste i logiczne.

Żeby ułatwić sobie wejście w skórę psa, możesz trochę poczytać.

Oto lista moich ulubionych lektur:

  1. Jean Donaldson „Pies i człowiek. Jak żyć zgodnie pod jednym dachem”
  2. Turid Rugaas „Sygnały uspokajające, czyli jak psy unikają konfliktów”
  3. Stanley Coren „Tajemnice psiego umysłu”

No a teraz bardziej konkretnie:

  1. Zapewnij psu nietykalność osobistą.

Każdy z nas jej potrzebuje. Zapewnijmy ją również naszym zwierzakom, uszanujmy ich prywatność, a kiedy tego potrzebują (odchodzą, unikają dotyku), również nietykalność osobistą. Pamiętaj: pies też człowiek 😉

Pies, kiedy czuje się zagrożony, a wyczerpał już wszystkie znane sobie sposoby na zażegnanie konfliktu, ma do wyboru kilka możliwości m.in.: uciekać albo walczyć. Jeżeli Ty, Twoje dziecko, lub ktokolwiek inny będzie psu zagrażał np. poprzez: dokuczanie, karcenie, unieruchamianie, czesanie lub przytulanie (jeżeli pies sobie tego nie życzy lub nie jest do tego przyzwyczajony) itp. to pies postara się odejść. Westchnie, wstanie i przeniesie się do innego kąta czy pokoju.

Jeżeli nie dasz mu takiej możliwości, będzie się bronił (w zależności od stanu emocji i jego oceny poziomu zagrożenia lekko złapie za rękę lub mocno ugryzie/ pokąsa szybko i wielokrotnie).

Pamiętacie, kiedy pisałam, że duży pies jest bezpieczniejszy? Właśnie dlatego: każdy może unieruchomić yorka. Postaraj się nie pozwolić gdzieś wejść bernardynowi! Inaczej będzie odczuwał Twoje przytulanie ratlerek, a inaczej rottweiler. To, co dla maltańczyka będzie śmiertelnym zagrożeniem, dla amstaffa będzie ledwo odczuwalne.

  1. Zapewnij psu przestrzeń, której potrzebuje

Pamiętasz jakie dwie techniki zagrożony pies ma do wyboru? Jeżeli nie będzie mógł uciec, będzie musiał walczyć. Nie stawiaj go w takiej sytuacji! Staraj się unikać przebywania razem z psem, a przede wszystkim interakcji z nim w ciasnych miejscach: w wąskim korytarzu, kącie pokoju, między szafą a ścianą itp.) Koniecznie powiedz o tym swojemu dziecku! Opowiedz, że pies może się wtedy czuć zagrożony, unieruchomiony, trochę jakby ktoś chciał go uwięzić. Ja kiedyś wytłumaczyłam dzieciom co to jest klaustrofobia i powiedziałam, że psy to mają 😉 Każdy by się wtedy bronił, prawda? A jak? Uciekał, albo walczył!

(Temat do przemyślenia: uniemożliwienie ucieczki a prowadzenie psa na smyczy. Temat ciekawy, może innym razem).

  1. AZYL czyli miejsce tylko dla psa

Psi azyl to miejsce, w którym pies ma się czuć bezpiecznie. Kiedy Moja wchodzi na swoje legowisko, nie wolno jej głaskać, dotykać, najlepiej nawet na nią nie patrzeć, nie mówiąc już o karceniu (głosem czy ręką!). Pies szybko się tego uczy. Doskonale pamiętam moją mamę starającą się namówić Polę (naszego pierwszego psa) do opuszczenia legowiska celem zaaplikowania leku. Ależ miałam wtedy radochę!

Pamiętaj, że Twoje dzieci Cię obserwują! Jeżeli będziesz robić wyjątki od zasady, one też będą je robić. Pamiętaj, że gra toczy się o ich bezpieczeństwo! Nie warto nim ryzykować „żeby było szybciej”.

Bardzo mnie bawiło, kiedy moja Mama starała się namówić psa do opuszczenia azylu, ale ponieważ nikt z dorosłych NIGDY nie naruszył zasady, że na legowisku pies jest nietykalny, obie z siostrą wiedziałyśmy, że wszyscy traktują sprawę poważnie. I nigdy nam nie przyszło do głowy naruszanie jej! Mało tego: same pilnowałyśmy nasze koleżanki żeby tam psu nie przeszkadzały. Kto wie? Może dzięki temu któraś uniknęła blizny przy oku?

Takim azylem dla psa może być zasadniczo dowolne miejsce. Dobrze, żeby było raczej na uboczu oraz żeby pies ZAWSZE miał tam dostęp! Nie może więc znajdować się w pokoju, którego drzwi są zamykane. Pamiętaj, że ma to być miejsce, gdzie pies będzie się czuł bezpiecznie – musi więc mieć do niego dostęp również kiedy zostaje sam w domu (a więc musi mieć możliwość żeby dojść od legowiska do miski z wodą!) Na azyl doskonale nadają się niezagospodarowane kąty mieszkania (np. za / obok kanapy). Wystarczy, że położysz tam legowisko lub kocyk (tylko nie pierz go za często – własny zapach jest dla psa bardzo ważny!). Możesz też wstawić kennel klatkę (koniecznie dowiedz się jak należy do niej przyzwyczaić psa! W przeciwnym razie stracisz masę czasu, nerwów, psu narobisz stresu, a klatkę wystawisz na sprzedaż).

  1. Pamiętaj o prawach dziecka

W konflikcie zawsze biorą udział dwie strony. Jeżeli pies ma prawo zrezygnować z towarzystwa dziecka, to dziecko też musi mieć możliwość pozbycia się psa ze swojego pokoju. Jeżeli np. boi się, że pies pogryzie mu zabawki. Może mieć rację… Jeżeli pies złapie w zęby ulubionego misia, to dziecko bez zastanowienia może rzucić się pluszakowi na ratunek. Jeżeli masz w domu owczarka niemieckiego, to jest szansa, że zacznie uciekać z zabawką i potraktuje sytuację jako wstęp do zabawy w berka. Shi-tzu może dostać ataku serca albo uznać to za zamach na jego życie!

  1. Psia miska

To kolejny „dłuży temat”. Serio 😉 Zdziwiłabyś się ile można o tym powiedzieć!

Na potrzeby dzisiejszego tematu zapamiętajcie: nie przeszkadzamy psu, kiedy je! Dotyczy to również ogryzania kości, żucia gryzaków, obrabiania konga, jak również podchodzenia do pustej miski!

Oczywiście Ty będziesz musiała czasem wziąć do ręki pustą miskę lub konga (żeby przestały być puste), ale staraj się żeby Twoje dziecko tego nie widziało lub – jeżeli dziecko jest starsze – wytłumacz mu, że to robią tylko i wyłącznie dorośli. Nie strasz psem, nie mów, że ugryzie (aż korci, żeby sprawdzić czy mama ma rację!). Po prostu wprowadź taką zasadę. Dzieci chodzą spać wcześniej niż dorośli, nie piją piwa, nie wychodzą same z domu i nie dotykają psiej miski. Tyle.

  1. Nie karć psa!

Tego chyba nie trzeba wyjaśniać, prawda?

Agresja budzi agresję. Jak walniesz równą sobie koleżankę, to co się stanie? Pewnie Ci odda! Taka sama sytuacja będzie w każdej sytuacji starcia równych sobie przeciwników. Do walki często dochodzi również kiedy to ten silniejszy zaatakuje – słabszy walczy wtedy o życie.

Psy stanowią tu szlachetny wyjątek. Zwróć uwagę jak rzadko zdarza się, żeby bity pies ugryzł swojego pana. Myślisz, że bokser nie mógłby „oddać”? Oj, jeszcze jak by mógł! Albo cocer spaniel? Psy znoszą to tak długo, jak mogą. Dlatego, niestety, niektórym ludziom się wydaje, że mogą bić swojego psa. Ale nie nam , prawda?

Nie mogą! A przynajmniej nie powinni. Stres będzie się w psie gromadził i pewnego dnia może „oddać”, a wtedy odda za wszystkie grzechy. Niestety nie koniecznie swojemu oprawcy, choć tak oczywiście też czasem bywa. Czasem ofiarą padnie słabszy domownik (taki, który raczej „nie odda”, a więc… zgadnij! Tak! Dziecko!) albo przypadkowa ofiara. Mówimy wtedy o agresji przeniesionej. Znamy ją również z naszego, ludzkiego podwórka (Ścieżka agresji może wyglądać np. tak: pijany tata bije mamę -> mama bije najstarsze dziecko za to, że np. nie posprzątało w pokoju, albo za złe oceny -> ukarane dziecko bije młodsze rodzeństwo (pretekst zawsze się znajdzie) -> młodszemu dziecku zostaje już tylko pies, albo słabsze dziecko w szkole lub na podwórku).

Przemoc rodzi przemoc!

Nie stosujemy!

Krzyczenie na psa też średnio się sprawdza.

Dlaczego „kary” są nieskuteczne? To kolejny, super ciekawy temat 😉 Czym je zastąpić? To kolejny temat – w sam raz na bloga (ale innym razem).

W największym skrócie: ucz psa czego od niego oczekujesz, zamiast karać za to, co Ci się nie podoba!

Jeszcze jedno: jeżeli dziecko będzie widziało, że karcisz psa, ono też to wcześniej czy później zrobi! I może oberwać. Dzieci rzadko nas słuchają, za to cięgle nas obserwują i bardzo często naśladują!

Z troski o bezpieczeństwo swojego dziecka (oraz ze zwykłej przyzwoitości):

NIE KARĆ PSA!

  1. Zapewnij psu święty spokój

O tym już zasadniczo pisałam. Teraz chciałam jeszcze tylko dodać jeden drobiazg. Weź pod uwagę, że dzieci czasem „szaleją”: krzyczą, biegają itp. Nie wiem jak Ciebie, ale mnie to męczy (zwłaszcza, jeżeli to cudze dzieci tak hałasują, u moich jakoś jeszcze to znoszę, choć czasem z trudem). No to jak się czuje pies, który ma znacznie czulszy słuch niż my? Powiem Ci: jego to zwyczajnie boli! Czuje się na koncercie rockowym / techno / disco polo (prawidłowy jest ten rodzaj muzyki, której szczerze nienawidzisz), z którego nie może uciec. Bądź człowiekiem! Pozwól mu zwiać! Daj mu szansę schowania się w pomieszczeniu, do którego zakażesz dzieciom wstępu na czas zabawy. Daj tam psu konga albo specjalnie na tą okazję zamrożoną szmatkę zanurzoną w rosole. A jak masz ochotę, to posiedź z nim! Aż dzieci się uspokoją 😉

Na koniec chcę dodać jeszcze dwie rzeczy:

  1. To jest tylko bardzo okrojona, podstawowa lista spraw, o których trzeba pamiętać dbając o bezpieczeństwo. O innych dowiecie się z jednego z planowanych e-booków, już wkrótce 😉
  2. Jak wprowadzić te wszystkie zasady w życie, to zupełnie inny temat. Niestety nie taki łatwy do opisania, bo „wszystko zależy” od psa (wieku, i dotychczasowych doświadczeń), rodziny, warunków lokalowych itp. itd. Jak tylko możliwości czasowe pozwolą, pomyślę o e-booku instruktażowym również o tym. Napiszcie, proszę, w komentarzach, który z tych dwóch tematów uważacie za istotniejszy dla siebie:
  3. jak wprowadzić szczeniaka do rodziny, czyli początek wspólnego życia;
  4. jakie zasady dotyczące psa i rodziny warto wprowadzić w życie.

Z góry dziękuję i serdecznie pozdrawiam!

4 komentarze

  1. Elżbieta

    Ależ świetna i pożyteczna wiedza!!! Dzięki Ala 😊👍👍
    Wszystkie tematy, które proponujesz są niezwykle ważne i kolejność pisania o nich jest chyba nieistotna 😊😊
    Turid byłaby dumna ze swojej studentki👍😊😊

    Odpowiedz
    • admin

      Bardzo dziękuję i cieszę się że teksty są pożyteczne 😉

      Odpowiedz
  2. Beata

    Ciekawy tekst, który mnie interesuje. W naszym domu często przebywają wnuki 2-6lat. Od małego mają wpajane zasady jak się mogą bawić z psem a czego nie wolno. Póki co super się dogadują. Piękna jest przyjaźń z psem oczywiście przy zastosowaniu wzajemnego szacunku🐾

    Odpowiedz
    • admin

      Beatka, Twoje wnuki i Ajka to szczęściarze 😉

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *